fbpx

Polecamy

Zaskakiwali świat. Poznaj czołowych polskich bramkarzy

Polska szkoła bramkarska wcale nie jest mitem. Od lat szkolimy golkiperów na wyśmienitym poziomie. Byli, są i będą doceniani w całej Europie. 

W ostatnich dziesięcioleciach nasz kraj dorobił się wielu wybitych bramkarzy, którzy zyskali dobrą opinię nie tylko nad Wisłą ale i na całym świecie. Na co dzień strzegą dostępu do bramki w topowych klubach, zdobywają krajowe mistrzostwa, sięgają po puchary, a także wygrywają Ligę Mistrzów. Na przestrzeni lat w reprezentacji Polski mogliśmy narzekać na brak dobrej obsady na różnych pozycjach. Jednak o bramkarza selekcjonerzy zawsze mieli najmniejszy ból głowy. Albo mieli do dyspozycji wybitnych golkiperów lub co najmniej rewelacyjnych, zaś czasami trzeba było postawić tylko na tych bardzo dobrych.

Poniżej sporządziliśmy listę tych, którzy w naszej ocenie najbardziej zasłużyli się dla światowego futbolu. Lista ułożona została alfabetycznie. 

Adam Matysek
W swoim czasie był jednym z najlepszych bramkarzy Bundesligi. Najlepszy czas spędził w wielkim w tamtych czasach Bayerze Leverkusen, w którym rozegrał 68 występów. Ale jego podróż po niemieckiej lidze rozciągnęła się również na takie kluby, jak Fortuna Köln oraz FC Gütersloh. Łącznie w Niemczech rozegrał 185 spotkań. Do tej puli w swojej karierze dorzucił jeszcze ogrom spotkań rozegranych w polskiej lidze, a grał między innymi w Śląsku Wrocław, Zagłębiu Wałbrzych i pod koniec swojej przygody z piłką nożną również w Zagłębiu Lubin i RKS-ie Radomsko.

Z pewnością wszyscy pamiętamy go przede wszystkim z występów w reprezentacji Polski. Z orzełkiem na piersi Matysek rozegrał łącznie 34 mecze. Jego debiut przypadł na końcówkę 1991 roku, kiedy to Polacy przegrali z Egiptem aż 0:4. Można jednak powiedzieć, że były to dla niego złe dobrego początki, bo pod koniec XX wieku był podstawowym golkiperem biało-czerwonych. Choć jego kariera zbiegła się z bardzo biednymi czasami dla reprezentacji naszego kraju, to nikt za słabe wyniki Matyska nie będzie winił i jest on zapamiętany przez kibiców jako bardzo solidny bramkarz.

Artur Boruc
Niezwykle charyzmatyczny zawodnik należący do grona tych, którzy wsadzali głowy tam, gdzie inni bali się dołożyć nogi. Seniorską karierę rozpoczął jeszcze w 1996 roku w Pogoni Siedlce, jednak prawdziwie piękne piłkarskie czasy rozpoczęły się dla niego w Legii Warszawa. Stołeczny klub sięgnął po niego w 1999 roku i już w następnym roku ten 20-latek trafił na wypożyczenie do Dolcanu Ząbki. Tam ogrywał się do końca rundy, natomiast wiosną 2001 roku powrócił do Legii. Ekstraklasowy debiut zaliczył 8 marca 2002 roku. Od tamtego czasu stał się podstawowym golkiperem wielokrotnych mistrzów Polski.

Przygodę z Legią zakończył w 2005 roku i następnym jego przystankiem w karierze był wielki Celtic Glasgow, gdzie najpierw został wypożyczony, a potem wykupiony za 1,5 miliona euro. W Szkocji występował przez 5 lat rozgrywając tam 153 spotkania. Oczywiście nie ominęła go przyjemność gry w Lidze Mistrzów, gdzie walczył z najlepszymi. Potem dołączał jeszcze do takich klubów jak Fiorentina, Southampton i Bournemouth. Ostatnim jego klubowym wyborem, w którym najpewniej zakończy karierę jest… Legia Warszawa. Trzeba przyznać, że ten 41-latek radzi sobie w stołecznym klubie bardzo dobrze.

– Notuje w Warszawie tak dobre występy, że kibice chętnie widzieliby jego powrót do reprezentacji Polski. Jednak to ewidentnie zamknięty etap w jego karierze – wyjaśnia ekspert i analityk sportowy, Amadej Walczak. „Król Artur” w kadrze zaliczył aż 65 występów, w tym te na mistrzostwach świata w 2006 roku oraz na Euro, jakie miało miejsce dwa lata później. Dla Pawła Janasa oraz Leo Benhakeera był wyborem numer jeden. W następnych latach był golkiperem rezerwowym, a karierę reprezentacyjną zakończył meczem z Urugwajem, jaki miał miejsce 10 listopada 2017 roku.

Jerzy Dudek
To zdecydowanie najjaśniejsza postać ostatnich lat, bez podziału na miejsce zajmowane na boisku. Jeśli niektórzy piłkarze mogą odczuwać pewien niedosyt związany z osiągnięciami w klubowej karierze, Dudek z całą pewnością jest bramkarzem absolutnie spełnionym. W końcu na jego koncie lądowały mistrzostwa i puchary krajów, superpuchary oraz oczywiście puchar Ligi Mistrzów. Ten wywalczył z Liverpoolem w niezwykłym finale, w którym jego drużyna mierzyła się z szalenie mocnym w tamtych czasach AC Milanem. Po pierwszej połowie „The Reds” przegrywali 0:3, zaś na koniec drugiej było już 3:3. Pamiętny mecz wieńczący sezon 2004/2005 zakończył się rzutami karnymi, w których nasz bramkarz wykonał osławiony na całym świecie „Dudek Dance”.

Dwa lata po tych wydarzeniach przeniósł się do Realu Madryt, gdzie był zmiennikiem legendarnego Ikera Casillasa. Choć w Hiszpanii nie rozegrał zbyt wielu spotkań, spędził tam aż cztery lata i był znaczącą postacią ówczesnej szatni. O jego wielkości w hiszpańskim klubie niech świadczy fakt, że po ostatnim meczu w barwach „Królewskich” oklaskiwał go szpaler najlepszych piłkarzy na świecie. 

Dudek w swojej karierze dorobił się także wielu nagród indywidualnych. Wśród nich znajdziemy:

• Najlepszy bramkarz Eredivisie: 1998/1999, 1999/2000
• Najlepszy zawodnik Eredivisie: 1999/2000
• Trofeum Alana Hardakera: 2003

W reprezentacji Polski Dudek rozegrał łącznie 60 spotkań.

Józef Młynarczyk
Zdaniem wielu to najlepszy polski bramkarz w historii. W jego czasach praktycznie każdy chciałby mieć między swoimi słupkami takiego golkipera. Wystarczy powiedzieć, że Młynarczyk jest dwukrotnym mistrzem Polski oraz półfinalistą Pucharu Europy z łódzkim Widzewem. To też mistrz Portugalii, zdobywca Pucharu Mistrzów, Superpucharu UEFA, a także Pucharu Interkontynentalnego (wszystkie te sukcesy osiągnięte zostały z FC Porto). Do dziś ta postać witana jest jest w tym mieście niczym król.

Wisienką na torcie jego bogatej kariery jest brązowy medal mistrzostw świata, jaki wywalczył z reprezentacją Polski w 1982 roku. Wybitny fachowiec, wielki sportowiec, który uprzykrzył się wielu napastnikom. Obecnie jest on trenerem bramkarzy reprezentacji Polski U-21.

Wojciech Szczęsny
Kolejna postać w krajowym futbolu, która już teraz zapracowała sobie na status małej legendy. Większą część swojej kariery spędził w Londynie, gdzie grał w tamtejszym Arsenalu. Po drodze zaliczył wypożyczenia do Brentford oraz Romy, a ostatecznie trafił do Juventusu Turyn. Już teraz może się pochwalić wieloma sukcesami drużynowymi, jak również indywidualnymi. Szczęsny broni także w reprezentacji Polski, gdzie zaliczył już 59 występów.

– Obecnie zalicza słabszy moment swojej kariery. Wpuścił kilka niepotrzebnych bramek i to na nim koncentruje się krytyka fanów turyńskiego klubu. Z pewnością darmowe bonusy bez depozytu nie zostałyby przeznaczone przez nich na obstawienie zakładu dotyczącego Szczęsnego. Jest zbyt chimeryczny i świetne mecze przeplata słabymi, przez co spada prawdopodobieństwo wygranej u bukmachera – wyjaśnia Amadej Walczak.

***
Wymieniając najwspanialszych bramkarzy w historii naszego kraju trzeba pamiętać też między innymi o Janie Tomaszewskim, Hubercie Kostce, Łukaszu Fabiańskim, Józefie Wandziku, czy Edwardzie Szymkowiaku i wielu innych.


reklama


art. sponsorowany

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Kronika policyjna

Sport

Menu

Polecamy

Social media