fbpx

Polecamy

Grand Prix amatorów na szosie "Rowerem Przez Polskę" ze Skarżyska do Suchedniowa (zdjęcia)

Cykl rajdów „GRAND PRIX AMATORÓW NA SZOSIE – ROWEREM PRZEZ POLSKĘ” to dość niekonwencjonalna propozycja dla miłośników jazdy na rowerze która w niedzielę, 2 sierpnia zagościła w powiecie skarżyskim.

- Mamy oczywiste przeświadczenie o wyjątkowości naszego pomysłu ;), ale jednak szczerze liczymy, że i Wam ta formuła się spodoba oraz zyska Wasze zainteresowanie. A z czasem może nawet szersze uznanie! - czytamy na stronie organizatorów.

„Przez Polskę” – czyli gdzie?

Wszędzie – w całym naszym pięknym kraju! Na wyżynach i nizinach, na pojezierzach i na pogórzu, w Polsce wschodniej i zachodniej, północnej i południowej – i w centralnej rzecz jasna też. 16 etapów, po jednym w każdym województwie, bez wyjątków! W ten sposób organizatorzy podejmują wyzwanie zorganizowania imprezy rowerowej o zasięgu ogólnopolskim w pełnym tego słowa znaczeniu. Bez faworyzowania jednych regionów kosztem innych i bez kręcenia wciąż po tych samych, czasem mocno już skomercjalizowanych trasach.

- Stawiamy na parki krajobrazowe oraz okolice wyjątkowe miłe dla oka – co wcale nie oznacza wycieczek w popularne turystycznie destynacje. Wyrusz z nami odkrywać nowe zakątki i regiony, których koła Twojego roweru jeszcze nie przemierzały. Zawsze tego chciałeś? Teraz już możesz ;)! - informują organizatorzy.

„Dla Amatorów” – czyli dla kogo?

W pierwszej kolejności – dla każdego kto nie posiada licencji zawodniczej. Z jednej strony stawiamy bowiem na formułę rekreacyjno-krajoznawczą. Z drugiej zaś – w kontekście sportowej rywalizacji – przez cykl rajdów organizatorzy chcą zwiększyć szansę na dobry wynik Prawdziwym Amatorom. Takim, którzy nie trenują na co dzień w klubach i nie ścigają się regularnie. Takim, którzy w weekendy czy po pracy potrafią zawzięcie wykręcić piękne czasy, ale mimo niezłej pary w nogach – przy okazji zawodów typu „open” raczej nie mają szans na końcowy sukces. Tutaj taką szansę mają – bo mogą się zmierzyć z równymi sobie.

„Rowerem” i „na szosie” – co to oznacza?

Rajdy odbywają się po nawierzchniach asfaltowych – możliwie najlepszych przy zachowaniu odpowiednich walorów przyrodniczych. Czyli szeroko rozumiany rower szosowy byłby tu optymalnym wyborem, ale nie jest wymogiem. Rower może być w zasadzie dowolnego typu, byle był sprawny technicznie i swoim wyposażeniem nie stwarzał zagrożenia dla innych uczestników.

„Grand Prix” – na czym to polega?

Na każdym z etapów można zdobywać punkty, które będą liczone narastająco do klasyfikacji generalnej. Punkty przyznawane są zarówno za uczestnictwo, jak i za osiągnięte miejsca. Liczba startów jest dowolna, a poszczególne etapy są od siebie niezależne, ale na końcowy triumf większe szanse będzie miał „Stały Bywalec” niż „Okazjonalny Zwycięzca”. Hołdujemy koncepcji promującej udział i wspólne przemierzanie ciekawych tras.

- Kwestię czysto sportowej rywalizacji doceniamy i wspieramy, ale przesadnie nie gloryfikujemy. - dodają organizatorzy.

Rajd VI – woj. świętokrzyskie ze Skarżysko-Kamiennej do Suchedniowa

START: Hala Sportowa MCSiR, ul. Sienkiewicza 34, Skarżysko-Kamienna / META: Hala Sportowa MOSiR, ul. Sportowa 5, Suchedniów

Wydarzenie na 6. etapie po raz pierwszy w historii miało dwóch gospodarzy – rajd rozpoczęto w Skarżysku-Kamiennej, a zakończono w sąsiednim Suchedniowie. Zamiast kilkukilometrowej wycieczki „na kiełbaskę”, zafundowano uczestnikom solidną pętlę łączącą te dwa miasta. Od pierwszych liter granicznych punktów tej pętli wziął się po części tytułowy SKOS – trasa w dużej mierze przebiegła po terenie Suchedniowsko-Oblęgorskiego Parku Krajobrazowego.

- SKOS nie wziął się tak zupełnie znikąd, albowiem tym rajdem mieliśmy zainicjować tegoroczne zmagania z urokami bardziej pofałdowanego krajobrazu. Po „pandemicznych” przesunięciach w kalendarzu zamiar ten stał się nieaktualny, jednak przygotowanej trasy zmieniać nie ma potrzeby. Skala trudności pozostanie więc umiarkowana, z przyjemnym przewyższeniem rzędu 1.000 m na całym dystansie. Runda w dużym stopniu nawiązywała do tej zeszłorocznej, a w bardzo dużym – do tego jak zeszłoroczna miała faktycznie wyglądać (w ostatniej chwili musieliśmy bowiem zamienić kierunek początku i zakończenia). -  informują organizatorzy.

W wersji podstawowej długość trasy wyniosła 110 km – plus jeszcze 10 na komunikację między Skarżyskiem-Kamienną a Suchedniowem.

Dla zwolenników wersji MINI – czyli amatorów jazdy czysto rekreacyjnej – do pokonania było 30 km mniej. Łączne przewyższenia wyniosły odpowiednio nieco ponad 1000 lub ok. 700 m.

Po rajdzie każdy z uczestników mógł liczyć na posiłek regeneracyjny, odbyły się również dekoracje i wręczenia nagród w przeróżnych klasyfikacjach. Dla Uczestników przewidziano atrakcyjne nagrody i upominki, m.in.: pierwszorzędne stroje i akcesoria kolarskie z kolekcji zaprojektowanej specjalnie na nasze Rajdy przez MARTOMBIKE, przeciwsłoneczne okulary spod znaku sportowej elegancji od GOGGLE, wytrzymałe i nieznoszące przebić opony Deli Tire, poręczne i przydatne uchwyty na telefon FINN, pamiątkowe medale, puchary i niespodzianki – od organizatorów i od gospodarzy, czyli Miast Skarżysko-Kamienna i Suchedniów, a także Powiatu Skarżyskiego. Nagrody i upominki wręczono w różnych kategoriach – nie tylko dla najszybszych.

Wyniki zaprezentujemy wkrótce, a już teraz zapraszamy do zapoznania się z obszerną fotorelacją z wydarzenia przygotowaną przez Marka Sikorę.


reklama


rajdydlafrajdy.pl / wł.

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Kronika policyjna

Sport

Menu

Polecamy

Social media