fbpx

Polecamy

Dzień patrona w Zespole Szkół Samochodowo-Usługowych (ZDJĘCIA)

5 czerwca w Zespole Szkół Samochodowo-Usługowych w Skarżysku odbył się dzień patrona – Władysława „Oseta” Wasilewskiego.

Uroczystość rozpoczęła dyrektor placówki, Halina Sieczka. W czasie akademii postać Władysława „Oseta” Wasilewskiego przybliżono w krótkim programie artystycznym.

Władysław Wasilewski urodził się 9 maja 1921 roku we wsi Kużminka na Syberii. Dziadkowie jego trafili tam za udział w powstaniu styczniowym. Rodzice Władysława: Konstancja i Stanisław po unormowaniu stosunków polsko-radzieckich w 1923 roku powrócili z małym Władkiem do Polski i zamieszkali Kostopolu na Wołyniu. Wielką pasją Władysława była działalność harcerska pod komendą harcmistrza Józefa Małowicza.. W 1938 roku pełnił funkcje drużynowego przy szkole im. J. Piłsudskiego. Uczestniczył w wielu obozach, zlotach i szkoleniach harcerskich. W roku 1939 uzyskał stopień podharcmistrza. Był bardzo lubiany, oczytany, grał na wielu instrumentach., malował. O powszechnej sympatii może świadczyć fakt, ze w szkole był nazywany Ciasteczkiem.

We wrześniu 1939 roku brał udział w  harcerskiej obronie przeciwlotniczej stacji Skarżysko-Kamienna. Wraz z rodziną uciekał ze Skarżyska  w stronę Szydłowca. Przeżyli straszną noc. Rano, kiedy wojska niemieckie wkroczyły do Szydłowca, żandarmeria niemiecka zatrzymała wszystkich mężczyzn, w tym ojca Wasilewskiego. Ponieważ miał krótkie włosy potraktowano go jako żołnierza - miał być natychmiast rozstrzelany. Tylko dzięki interwencji Władka, który wytłumaczył oficerowi po niemiecku, że tata przed wybuchem wojny ostrzygł się na krótko, ojciec trafił do obozu w Niemczech. Uciekł jednak stamtąd i wrócił do domu w grudniu 1939 roku w bardzo złym stanie fizycznym i psychicznym. Aresztowany został również Władysław, przebywał  przez jakiś czas w szpitalu  w Kielcach. Tylko dzięki pomocy odważnej pielęgniarki został w nocy wyprowadzony ze szpitala i wrócił do domu. Nigdy jednak nie chciał zdradzić szczegółów tej akcji bojąc się o życie tego, kto mu pomógł.

Pod koniec 1939 roku razem z komendantem Małowiczem zorganizował w Skarżysku  Tajny Związek dla Ratowania Ojczyzny, który skupiał około 3000 młodych ludzi. Dzięki pomocy zakonników z klasztorku koło rynku nocami odbywały się spotkania. W styczniu 1940 roku Niemcy wpadli na trop tej organizacji, prawie wszyscy zostali zatrzymani i rozstrzelani na Borze. Władkowi i jego ojcu udało się ukryć w ostatniej chwili dzięki ostrzeżeniu anonimowego człowieka. Na zbiorowej mogile w lesie na Borze, w kilka dni po dokonanej egzekucji pojawił się drewniany krzyż – postawił go Władek Wasilewski.

— zobacz więcej na stronie internetowej szkoły

 

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Kronika policyjna

Sport

Menu

Polecamy

Social media