Polecamy

Pijany kierujący zmienił całe jego życie. Teraz możemy pomóc zbudować Sebastianowi dom bez barier Wyróżniony

Komunikaty o kolejnym wypadku, w którym pijany kierowca spowodował nieodwracalne szkody, czytamy nieustannie. Historia Sebastiana pokazuje, jak wielki wpływ na całe dalsze życie może mieć jedna nieodpowiedzialna decyzja innych osób. Ale to działa w dwie strony - także nasza drobna pomoc może wywołać lawinę dobra, która pozwoli zbudować dla Sebastiana dom bez barier. Pomagajmy!

Nazywam się Sebastian Makowski. Gdy miałem 4 lata, najechał na mnie pijany kierowca, który uśmiercił mojego ojca i spowodował, że do dzisiaj choruję na niedowład czterokończynowy spastyczny – czytamy na stronie zbiórki prowadzonej w Internecie.

Wieloletnia ciężka praca i turnusy rehabilitacyjne spowodowały, że Sebastian usprawnił się na tyle, że obecnie może poruszać się na wózku - wbrew prognozom lekarzy. Teraz jednak stanął przed problemem, z którym sam nie jest w stanie sobie poradzić. Sebastian mieszka na drugim piętrze w bloku, w którym nie ma windy. Jest to ogromny problem dla osoby niepełnosprawnej.

TUTAJ MOŻESZ WESPRZEĆ SEBASTIANA W BUDOWIE NOWEGO, LEPSZEGO ŻYCIA

Na krótki okres rozwiązaniem stał się schodołaz, czyli urządzenie zwożące i wwożące po schodach. Niestety lata jego świetności minęły i z czasem stał się bardziej ryzykiem niż możliwością wyjścia na dwór. Obecnie urządzenie ciągle się psuje i konieczne są częste wymiany akumulatorów.

Jeśli schodołaz zawiedzie, Sebastian może jedynie zadzwonić do znajomych by wciągnęli go z wózkiem do mieszkania. Osobą, która jako jedyna opiekuje się Sebastianem jest jego mama. W 2016 roku dowiedziała się, że cierpi na kilka przepuklin międzykręgowych. Oznacza to tyle, że nie może dźwigać bo istnieje ryzyko, że w pewnym momencie przepukliny się rozleją, powodując stałe kalectwo w postaci pozycji leżącej.

Rodzina próbowała już wszystkiego: od windy zewnętrznej balkonowej po budowę windy wewnątrz bloku oraz instalację windy naściennej. Na żadną z tych opcji nie uzyskano pozwolenia.

Za około 5 lat mama nie będzie w stanie pomagać Sebastianowi. To dla niego oznaczać będzie więzienie w domu. Mieszkanie zostało dostosowane najlepiej i według dostępnych możliwości do potrzeb niepełnosprawności, jednak to mały lokal i jedyne co można było zrobić to zamontować  parę uchwytów w łazience.

Sebastian ostatni raz w wannie kąpał się przed 10 rokiem życia, teraz korzysta jedynie z krzesełka obrotowego, na które dostanie się stanowi nie lada wysiłek.

Na podnośnik dla osób chorych nie ma miejsca. Mieszkanie jest na tyle małe, że kiedy przychodzi rehabilitant, by móc ćwiczyć najpierw należy zrobić małe przemeblowanie. Większość czasu Sebastian spędza w ciasnym pokoju gdzie jest biurko łóżko i regał na książki.

TUTAJ MOŻESZ WESPRZEĆ SEBASTIANA W BUDOWIE NOWEGO, LEPSZEGO ŻYCIA

Przyznam szczerze, że to – w połączeniu z kilkumiesięcznym niewychodzeniem na dwór – potrafi zrobić spustoszenie w ludzkiej psychice. - pisze Sebastian.

To nie jest zbiórka- „zachcianka”. To raczej nadzieja na swobodne wychodzenie na dwór, do pracy, na badania, w sprawach urzędowych czy zwyczajne spotkanie z przyjaciółmi. Rozumiem, że budowa domu jest GIGANTYCZNYM projektem, który pochłania czas i, niestety, pieniądze. Ze swoich oszczędności nie dam rady pokryć nawet stanu surowego przyszłego domu. Ze sprzedaży mieszkania mojej babci, dałem rade zakupić działkę pod budowę.

Nie jestem w stanie zaciągnąć kredytu hipotecznego, jeśli przyszły dom nie będzie przynajmniej w stanie surowym. Z chęcią bym sprzedał obecne moje mieszkanie, lecz nie miałbym, gdzie wtedy się podziać. Będę wdzięczny za każdą złotówkę podarowaną mi na zbliżenie się do tego celu. Proszę, pomóżcie mi żyć godnie.

 Sebastianowi pomagać można nie tylko finansowo. Mile widziane będą wszelkie materiały budowlane (cegły, dachówki, cement itp.). 

TUTAJ MOŻESZ WESPRZEĆ SEBASTIANA W BUDOWIE NOWEGO, LEPSZEGO ŻYCIA

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Kronika policyjna

Sport

Menu

Polecamy

Social media