Polecamy

Referendum konstytucyjne. 15 pytań Prezydenta, czyli za co zapłaci podatnik?

Prezydent Andrzej Duda ogłosił jakie pytania chce zadać obywatelom podczas planowanego przez niego referendum. Pytania nie wpłyną bezpośrednio na kształt konstytucji, podatnik jednak za możliwość odpowiedzenia na nie zapłacić może nawet 120 mln. zł.

Od dawna Andrzej Duda zapowiadał przeprowadzenie referendum w którym zapyta polaków o ich poglądy dotyczące ustroju Państwa. Optymiści mieli nadzieję, że będą to pytania które dadzą konkretną odpowiedź na ważne dla funkcjonowania naszego kraju pytania, takie jak: Czy jesteś za ustrojem prezydenckim czy kanclerskim. Niestety dostajemy coś zupełnie innego.

1. Czy jest Pani/Pan za uchwaleniem
a) nowej Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej?
TAK - NIE
b) zmian w obowiązującej Konstytucji RP?
TAK – NIE

2. Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem do Konstytucji RP obowiązku przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego, zatwierdzającego zmiany Konstytucji?

3. Czy jest Pani/Pan za wprowadzeniem do Konstytucji RP obowiązku przeprowadzenia referendum ogólnokrajowego w sprawach o istotnym znaczeniu dla Państwa i Narodu, jeśli z takim żądaniem wystąpi co najmniej 1.000.000 obywateli?

4. Czy jest Pani/Pan za odwołaniem się w preambule Konstytucji RP do ponadtysiącletniego chrześcijańskiego dziedzictwa Polski i Europy jako ważnego źródła naszej tradycji, kultury i narodowej tożsamości?

5. Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym zagwarantowaniem szczególnego wsparcia dla rodziny, polegającego na wprowadzeniu zasady nienaruszalności praw nabytych (takich jak świadczenia "500+")?

6. Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w Konstytucji RP szczególnej ochrony prawa do emerytury dla kobiet od 60 roku życia, a dla mężczyzn od 65 roku życia?

7. Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa Rzeczypospolitej Polskiej w Unii Europejskiej?

8. Czy jest Pani/Pan za zapisaniem w Konstytucji RP gwarancji suwerenności Polski w Unii Europejskiej oraz zasady wyższości Konstytucji nad prawem międzynarodowym i europejskim?

9. Czy jest Pani/Pan za konstytucyjnym zagwarantowaniem członkostwa Rzeczypospolitej Polskiej w NATO (Sojuszu Północnoatlantyckim)?

10. Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w Konstytucji RP szczególnej ochrony polskiego rolnictwa i bezpieczeństwa żywnościowego Polski?

11. Czy jest Pani/Pan za wzmocnieniem w Konstytucji RP pozycji rodziny, z uwzględnieniem ochrony obok macierzyństwa także ojcostwa?

12. Czy jest Pani/Pan za konstytucyjną ochroną pracy, jako fundamentu społecznej gospodarki rynkowej?

13. Czy jest Pani/Pan za wzmocnieniem kompetencji wybieranego przez Naród Prezydenta w sferze polityki zagranicznej i zwierzchnictwa nad Siłami Zbrojnymi Rzeczypospolitej Polskiej?

14. Czy jest Pani/Pan za przyznaniem w Konstytucji RP gwarancji szczególnej opieki zdrowotnej kobietom ciężarnym, dzieciom, osobom niepełnosprawnym i w podeszłym wieku?

15. Czy jest Pani/Pan za zagwarantowaniem w Konstytucji RP podziału jednostek samorządu terytorialnego na gminy, powiaty i województwa?

Zamiast referendum które mogłoby realnie zmienić funkcjonowanie naszego państwa, dostajemy najdroższe w historii konsultacje społeczne. Tak sformułowane pytania nie mają żadnej mocy sprawczej. Co z tego, że prezydent dowie się , iż konieczna jest zmiana bądź reforma konstytucji? To wie każdy kto chociaż pobieżnie interesuje się polityką. Bałagan jaki wprowadza ta uchwalona w roku 1997 roku mogliśmy zobaczyć podczas awantury o Trybunał Konstytucyjny. Zapisy w Konstytucji są nie jasne i cały czas odsyłają do aktów prawnych niższego rzędu. Nie precyzują kto za co odpowiada lub też wprowadzają krzyżowanie się odpowiedzialności, jak chociażby kwestia prowadzenia polityki zagranicznej i ciągłe napięcia między prezydentem a rządem. Mamy w efekcie ustrój gdzie prezydent jest wybierany w bezpośrednich wyborach, więc ma silny mandat społeczny, lecz nie ma żadnej realnej władzy. Zasadnym jest więc zmienienie tego systemu na kanclerski (znany z Niemiec) lub prezydencki (USA). Żeby wiedzieć które z rozwiązań Polacy uważają za lepsze należy zrobić konsultacje społeczne, nie zaś zarządzać referendum które jest wielokrotnie droższe!

Konstytucja to instrukcja obsługi państwa. Jak nie wiemy kto za co odpowiada, to powinniśmy ją otworzyć i znaleźć odpowiedź. Wiele pytań proponowanych przez pałac prezydencki dotyczy jednak spraw socjalnych! Są to rzeczy uzależnione od obecnej kondycji budżetu, czy też wizji rozwiązania problemów jakie ma wybrana przez ludzi partia/prezydent. Zapisanie takich spraw w konstytucji spowoduje zabetonowanie niektórych kwestii, co może się okazać bardzo niebezpieczne gdy przyjdzie dekoniuktura, lub w inny sposób zmienią się bieżące warunki funkcjonowania państwa. Jest to psucie konstytucji.

Jeśli chodzi o zapisy dotyczące sytuacji Polski w organizacjach międzynarodowych, to sama chęć umieszczenia takich zapisów woła o pomstę do nieba. Kiedyś w PRL zapisano w konstytucji sojusz ze Związkiem Radzieckim, teraz chcemy zapisać naszą obecność w Unii Europejskiej i NATO. O kształcie jednej i drugiej organizacji Polska nie decyduje, a wręcz ma znikomy wpływ na ich działanie. Dlaczego więc konstytucyjnie chcemy się związać z bytami na których działanie nie mamy wpływu? To wie tylko Andrzej Duda, lub osoba która w jego imieniu pytania układała.

Wśród zapisów złych jest też kilka dobrych. Takim może być obowiązek przeprowadzenia referendum, jeśli obywatele zbiorą 1000 000 podpisów. Ten zapis jednak wymaga doprecyzowania. Trzeba określić jaka jest wymagana frekwencja aby wyniki referendum były wiążące. W przeciwnym razie będziemy mieli kolejne referenda które tak jak to są niczym innym niż bardzo drogą metodą poznania woli ludzi. Dobrym może być też pytanie dotyczące samorządu. W tym jednak przypadku wnioskowałbym o zapytanie ludzi czy są za likwidacją powiatów, a nie czy są za utrzymaniem stanu obecnego. Zmienić to go można na wiele sposobów np. wprowadzając kolejny szczebel niepotrzebnej administracji.

Brak szczegółowości i kuriozalne propozycje staną się znakiem rozpoznawczym proponowanego referendum. Pytanie tylko czy stać nas na wydanie 120 milionów złotych na to aby poznać odpowiedź na pytanie czy Polacy chcą zapisania w konstytucji chrześcijańskich korzeni naszego kraju? Andrzeja Dudę stać! W końcu nie płaci ze swoich…

Krzysztof Basiaga

Skomentuj

Upewnij się, że wymagane pola oznaczone gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

powrót na górę

Kronika policyjna

Sport

Menu

Polecamy

Social media